Przywykliśmy do tego, że Polskę nękały powodzie, tymczasem dzisiaj obawiamy się suszy. Dlaczego tak się dzieje?

Susza przestaje być domeną najcieplejszych miesięcy. Powolne topnienie śniegu w dotychczasowym klimacie Polski było najważniejszym wiosennym źródłem zasilania gleb w wodę. Utrzymujący się na powierzchni śnieg topniał powoli, zasilając wody gruntowe i rzeki, a procesowi temu towarzyszyły naturalne wezbrania roztopowe. Rosnące średnie wartości temperatury w miesiącach zimowych powodują, że zimy są coraz cieplejsze a opady śniegu niemal nie występują. Śnieg został zastąpiony deszczem zbyt szybko spływającym rzekami do morza, który nie niweluje przyczyn suszy, ponieważ za słabo i zbyt krótko nawadnia ziemię.

Copyright © 2020 Uniwersytet Warszawski.